Władysławowo. Po">

Wakacje w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Port we Władysławowie

28 wrzesień 2010r.

Przed Chałupami, mniej więcej na wysokości kmH 8, znajdował się niegdyś ufortyfikowany port Władysławowo. Ponieważ port w Pucku był niedostępny dla większości okrętów i nie nadawał się na poważny port, Władysław IV zdecydował się na budowę na Półwyspie Helskim dwóch ufortyfikowanych portów. Większy został nazwany na pamiątkę króla Władysława — Władysławowem, drugi, położony przed Kuźnicą (kmH 17), na pamiątkę jego brata Jana Kazimierza — Kazimierzowem. Główny nacisk położono na budowę fortalicji władysławowskiej. Na piaskach powstały bastiony, wały i rowy oraz drewniane blokhauzy jako pomieszczenia dla załóg. We wrześniu 1635 roku, król wizytował wybrzeże. Towarzyszący władcy hetman Janusz Radziwiłł tak opisał nowo zbudowaną twierdzę: JKMość [...] szanc potężny, Władysław zwany, na szyi, na której Hel leży, między dwoma morzami, zbudował tak wielki, że dobrej osady miasto w nim być może i nam urzędniom swym place podzielił i chce, żeby tam nowa Genua była. Jakoż haf [port] bardzo dobry, tak że wszystkie okręta, które z Sundu idą, o szanc ocierać się i zwyczajną rewerencją czynić muszą, oprócz jednego holenderskiego, który minąć chciał, ale go dobrze z dział przywitano. I on też szarf [ostro] odpowiedział, ale duńskie, hamburskie kłaniają się, i Holendrowie, kiedy przyzwyczają się, będą musieli. Ale to miejsce bardzo gdańszczan boli, nie wiedzą co z tem robić, właśnie im jest jako ołtarz przeciwko ołtarzowi. We władysławowskim porcie zbudowano również pomocnicze warsztaty stoczniowe i w nich przerabiano okręty wojenne na statki handlowe, i sposobiono się do walki ze Szwedami. Wzmacniano burty i pokłady, osadzano działa, zwożono kule i proch. Statków było razem 11, a pomiędzy nimi: "Czarny Orzeł" — 420 ton i 32 armaty, „Prorok Samuel" — 400 ton i 24 armaty, "Wielkie Słońce" — 540 ton i 24 armaty. Całą tą armadą dowodził Szkot, Aleksander Seton, w randze wiceadmirała. Na sejmie listopadowym w 1635 roku Władysław IV przedstawił sprawozdanie z wydatków, jakie poniósł na zbrojenia morskie. Ogółem król wydał na ten cel 692 tys. złotych, czyli kwotę, jakiej nie wydatkował dotąd żaden inny władca Polski na potrzeby floty. Z sumy tej przypadło 405 tys. zł na zakup statków, 80 tys. zł na ich przebudowę, 46,5 tys. zł na uzbrojenie, 12 tys. zł na żołd dla marynarzy, 2,4 tys. zł na opłacenie admirała itd. W sumie tej mieściły się też koszty budowy Władysławowa i Kazimierzowa. Sejm w zasadzie aprobował morską politykę i plany króla, lecz pieniędzy nie chciano dać. Szlachta nie rozumiała morskich poczynań króla i całe przedsięwzięcie upadło. Statki rozbrojono, załogi rozpuszczono, a obydwa porty uległy zniszczeniu. Piasek zasypał bastiony, a resztę rozebrali Szwedzi i okoliczna ludność.

ocena 3,7/5 (na podstawie 29 ocen)

Władysławowo, port, plaża, noclegi, Bez kategorii