Wakacje w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Port morski

18 maj 2011r.

Port morski jest to miejsce na wybrzeżu, osłonięte przed atakami fal morskich, zapewniające statkom bezpieczny postój. W porcie odbywa się przeładunek masy towarowej ze środków transportu morskiego na środki transportu lądowego oraz rzecznego i odwrotnie. W każdym porcie w zależności od specyfiki spełnianych usług, wydzielone są specjalne rejony. Różne wymagania stawiane portowi wymagają odmiennych urządzeń przeładunkowych, magazynów, szlaków komunikacyjnych i różnej głębokości akwatorium. Rozróżniamy więc rejony do przeładunku drobnicy, towarów masowych jak ruda i węgiel, nabrzeża pasażerskie, baseny jachtowe, bazy marynarki wojennej itp. Część portu może być wydzielona do obsługi jednostek rybackich, przeładunku niebezpiecznych paliw płynnych, wreszcie do budowy statków. Nad całością czuwa kapitan portu. Akwatorium, czyli obszar wodny portu, składa się z kilku zasadniczych części. Reda — to przedpole portu — jego „poczekalnia". Jest to obszar morza przyległy do portu, gdzie kotwiczą statki, które nie chcą albo nie mogą wejść do portu. Awanport — to teren wody przyległy (od strony wewnętrznej) do osłaniających port falochronów, umożliwiający postój i swobodne manewrowanie statków. Kanał portowy — to jak gdyby główna ulica w mieście, od której w jodełkę biegną boczne, ślepe uliczki, tzw. baseny portowe. Basen otoczony jest z trzech stron nabrzeżem, czyli konstrukcją, która mając pionową ścianę, ułatwia podejście statku bezpośrednio do dźwigu. Statek może być obsługiwany jednocześnie przez kilka dźwigów przeładowujących przewieziony towar z ładowni do wagonu albo odległego o kilkanaście metrów od krawędzi nabrzeża magazynu. Statek musi wyjść jak najprędzej w morze, gdyż tylko wtedy gdy pływa przynosi armatorowi zyski. Gdy rozlegnie się potrójny ryk syreny, oznacza to, że zdjęto już liny czyli tzw. cumy, którymi statek był przycumowany do polerów wbetonowanych silnie w konstrukcje nabrzeża oraz że podniesiono trap tj. składane schody opuszczane z pokładu na nabrzeże. Żwawe holowniki chwyciwszy bezwładnego kolosa na hol, odciągają go od nabrzeża na środek kanału portowego, ustawiają dziobem do wyjścia i dopiero wtedy kapitan daje sygnał „wolno naprzód". Kapitan nie znający lokalnych warunków nawigacyjnych; bierze na pokład pilota, który wyprowadza statek z portu na redę. Na specjalnie silnych głowicach falochronów, tworzących wejście do portu, statek mija wieżyczki, na których nocą świecą się światła. Patrząc od strony wchodzącego statku — po prawej światło zielone, po lewej czerwone. Takie same światła palą się na prawej i lewej burcie statku. Kapitan portu nie wypuści w morze żadnego statku, który jest przeładowany. Każdy statek powinien bowiem posiadać niezbędną wysokość nadwodnej części kadłuba, zapewniającą mu bezpieczną żeglugę. Wysokość wolnej bur-ty określa marka Plimsolla. Wszystkie państwa morskie utrzymują na swoich wybrzeżach specjalne stacje ratunkowe, których zadaniem jest niesienie pomocy statkom, które w bliskości brzegu znalazły się w niebezpieczeństwie. Tak więc w portach stoją zawsze gotowe do akcji ratowniczej białe statki, oznaczone charakterystycznym, czerwonym krzyżem maltańskim. Dewizą ratowników przyjętą przez Międzynarodową Konwencję Brukselską z roku 1910 jest: „Człowiekowi znajdującemu się na morzu w niebezpieczeństwie należy nieść pomoc". W czasie postoju w porcie statki muszą często dokonywać napraw i przeprowadzać konserwację kadłuba i maszyn. Czynności tych dokonuje się w stoczniach remontowych. W przypadku gdy należy wykonać pewne prace przy kadłubie poniżej zwierciadła wody, jednostkę wyciąga się na ląd. Urządzenie takie nazywa się slipem. Slip składa się z wózka, który na szynach zjeżdża pod wodę poniżej dna jednostki przeznaczonej do slipowania i następnie wywozi ją, obnażając całą część podwodną. Większe jednostki remontujemy w dokach pływających, które zazwyczaj zbudowane są w formie pontonu o przekroju poprzecznym, przypominającym literę U. W pierwszej fazie dok zatapia się częściowo, w fazie drugiej jednostka wciągana jest nad dok. Ostatni etap to wypompowanie z pontonów dennych wody, w skutek czego dok wynurzając się unosi ze sobą statek spoczywający na podłożonych „poduszkach". Do remontu największych statków służą doki suche. Dok taki przypomina mały basen, zamknięty od strony kanału portowego potężnymi, szczelnymi wrotami. Statek przeznaczony do remontu wpływa swobodnie do doku, z którego po zamknięciu wrót wypompowuje się powoli wodę. W miarę ubywania wody statek siada na wybetonowanym dnie doku. Port pracuje i w dzień i w nocy, praca wre na wodzie, pod wodą i na lądzie. Port, miasto portowe i całe jego zaplecze stanowią obszar szczególnie intensywnej działalności gospodarczej naszego kraju. Największym portem świata jest Rotterdam. W roku 1963 odwiedziło go 26 tysięcy statków i 680 tysięcy podróżnych. 500 dźwigów i 14 tysięcy portowców przeładowało 103 miliony ton różnych towarów. Porty polskie przeładowały w 1963 roku 27 milionów ton towarów i zatrudniały 19 tysięcy portowców. Nakłady inwestycyjne wynosiły w tym okresie 351 milionów złotych.

ocena 3,7/5 (na podstawie 22 ocen)

wczasy, wczasy w Polsce, Port morski, Gdynia, Gdańs, Władysławowo, Łeba, kapitan