Wakacje w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Łeba - atrakcje turystyczne miejscowości

28 wrzesień 2010r.

Łeba Dzieje Miasta I Portu Łeba, wspomniana po raz pierwszy w dokumencie z roku 1282, była pierwotnie słowiańską osadą rybacką. W roku 1466 jej słowiańska nazwa brzmiała Koszczewicim. Na początku XIV stulecia po zdradzie Swięców Łeba przeszła pod panowanie Krzyżaków. W roku 1357 gdański komtur Wilhelm von Balersheim nadał Łebie za zezwoleniem wielkiego mistrza Winricha von Kniprode lubeckie prawo miejskie. Łeba, o której mowa, tzn. Stara Łeba, leżała około 1,5 km na zachód od dzisiejszego miasta, na lewym brzegu rzeki o tej samej nazwie. Miasto otoczone było sięgającym aż do morza potężnym lasem bukowo-dębowym. W centralnym punkcie stał gotycki kościół Sw. Mikołaja, zbudowany przed 1357 rokiem. Łeba prowadziła ożywiony handel z Gdańskiem, Lubeką i Visby na wyspie Gotland. Po pokoju toruńskim z roku 1468 Łeba znowu wróciła do Polski. Był to wówczas najbardziej wysunięty na zachód port polski. Rybacy łebscy, uprawiający przede wszystkim rybołówstwo pełnomorskie, otrzymują w roku 1499 pierwsze przywileje. W XV wieku mają oni znaczne powiązania z Hanzą. Dnia 11 stycznia 1558 roku rozpętał się nad Starą Łebą nie notowany w historii tego miasta sztorm, który szalał trzy dni. Woda wdarła się do domostw. Lekko pobudowane domy z ryglówki runęły, a mieszkańcy schronili się w kościele. Potężne dęby i buki wyrwane z korzeniami i unoszone falami, niby machiny oblężnicze dokonały reszty zniszczenia. Po sztormie część mieszkańców pobudowała się już na wschodnim brzegu rzeki. Następny sztorm w 14 lat później oraz zasypujące stopniowo miasto przemieszczające się ruchome wydmy zmusiły ostatnich mieszkańców do opuszczenia swoich domostw. Na ulice miasta wdarły się ruchome piaszczyste wydmy, zasypując je z czasem zupełnie. Z materiałów pochodzących z opuszczonego w roku 1590 starego kościoła pobudowano w nowej Łebie kapliczkę. W roku 1682 kapliczka spaliła się. W roku następnym przystąpiono do budowy obecnego kościoła. Kamienna wieża, która zwaliła się w roku 1761, odbudowana została po dwóch latach w konstrukcji ryglowej. W roku 1880 dokonano gruntownej restauracji kościoła. Do roku 1850 odbywały się tu jeszcze kazania w narzeczu kaszubskim. Nowa Łeba walczyła dalej z niebezpieczeństwem zapiaszczenia i zalania przez morze. Rada miejska tak pisała w roku 1628 do księcia Bogusława XIV: Rzeka Łeba w miejscu, w którym wpływa do otwartego morza i dalej w górę rzeki po stronie słupskiej, zostaje zasypywana piaskiem i tym samym spiętrza się tam woda. Zasypywanie rzeki jest tak znaczne, że można przejechać wozem na drugą stronę. Woda w jeziorze Łebsko ulega spiętrzeniu i nie może naturalnie odpływać do morza. Dlatego też zalewane zostają łąki i pola uprawne otaczające jezioro, przez co powstają wielkie szkody. Zapiaszczane i stale przemieszczające się ujście rzeki Łeby nie pozwalało na wchodzenie statków i dlatego przeładunek towarów odbywał się wyłącznie na otwartej redzie. W roku 1662 powstały plany budowy portu handlowego w Łebie, niestety nie zostały one zrealizowane. W roku 1776 na polecenie Fryderyka II, który pragnął uaktywnić miasto, przekopano przez mierzeję kanał o szerokości 34 m. Nad jeziorem Łebsko miał powstać duży port morski. Koszt inwestycji wynosił 15 tys. talarów, co w owych czasach było dość pokaźną sumą. Gdy jezioro Łebsko obniżyło po połączeniu z morzem swój poziom, okoliczne bagna powysychały, dając dodatkową powierzchnię uprawną. W tym czasie zgromadzono po obu stronach nowo wybudowanego kanału duże zapasy drewna. Drewno to miały zabrać dwa stojące już na redzie okręty. Dnia 4 marca 1779 roku potężna fala zalała całą okolicę, rozmywając kanał z 34 do 100 m szerokości. Drewno zniesione zostało w morze. Jeden z okrętów został zapędzony na jezioro w kierunku miasta i wyrzucony przez morze w ogrody. Drugi osiadł na mieliźnie. W obawie przed dalszym poszerzeniem się kanału, zbudowanego kosztem tylu trudów i wyrzeczeń, zasypano go z powrotem. Kosztowało to dodatkowe 6000 talarów. Na rozkaz rozgniewanego króla mierniczy kierujący wykonaniem przekopu, któremu przypisano winę za całe niepowodzenie, został za karę wcielony do wojska jako prosty żołnierz. Siady omawianego przekopu, zwanego przekopem Brenckenhoffa, widoczne są jeszcze dzisiaj na południowym brzegu mierzei, w odległości około 5 km na zachód od wsi Rąbka. Pod koniec XIX stulecia rozpatrywano, który z portów, Łeba czy też Kilonia, ma zostać portem wojennym. Wybór padł na Kilonię, Łeba zaś pozostała małym portem i uroczym kąpieliskiem. Statki handlowe wywoziły stąd głównie drewno i sól, a również zboże i ziemniaki. W czasie II wojny światowej port łebski z uwagi na swój stan nie mógł być używany przez większe jednostki marynarki wojennej. Natarcie wojsk Frontu Białoruskiego wyzwoliło Łebę 10 marca 1945 roku. Miasto i port nie odniosły większych zniszczeń. Kiedy ucichły ostatnie salwy armatnie, zaczęła do Łeby napływać ludność polska z pobliskiej Kaszubszczyzny i z głębi kraju. Przystąpiono wówczas do odbudowy zniszczonych urządzeń portowych. Wyremontowano falochron, usunięto wraki z koryta rzeki i uruchomiono zakłady przemysłowe. Obecnie port w Łebie nastawiony jest wyłącznie na rybołówstwo. Większość kutrów i łodzi motorowych cumuje na kanale, gdzie też obserwować możemy rybaków suszących i konserwujących swoje sieci. Łebscy rybacy zrzeszeni są w Spółdzielni Przetwórstwa i Rybołówstwa Morskiego „Rybmor". Po przebudowie i modernizacji przedwojennych obiektów, po wybudowaniu nowej chłodni składowej z zamrażalnią i fabryką lodu, osiągnięto nie notowane dotychczas rezultaty. W roku 1968 odłowiono 4,2 tys. ton ryby o wartości 24,2 min złotych. Spółdzielnia posiada 20 kutrów stalowych 17-metrowych i 4 kutry drewniane 15-metrowe. Rybacy łowią głównie na Rynnie Słupskiej za pomocą włoków dennych. 85—90% odłowionej ryby stanowi dorsz. Dział przetwórstwa produkuje 800—900 ton konserw w 20—25 asortymentach, około 500 ton ryb wędzonych, 100 ton marynat, a także tzw. klipfisza, tj. suszonego, rozpłatanego dorsza solonego. Wyniki, które osiągnęli łebscy rybacy-spółdziełcy w roku 1971 wysunęły „Rybmor" po raz trzeci z kolei na I miejsce w kraju. Tym samym przodująca załoga zdobyła na własność sztandar przechodni za współzawodnictwo. Podjęta została decyzja modernizacji i rozbudowy portu. Prace rozpoczną się po roku 1975 i potrwają one przez 5 lat. W pierwszym etapie przewiduje się budowę nowego falochronu wschodniego kosztem 65 min zł, co umożliwi poszerzenie wejścia do portu do 40 m. Budowa awanportu, której koszt przewidziany jest na 250 min zł, zaplanowana jest w drugim etapie. Z początkiem realizacji programu do Łeby skierowana zostanie nowoczesna pogłębiarka, której zakup przewiduje się na rok 1974. Z małego budyneczku radiolatarni nadawane są cztery razy na godzinę sygnały radiowe. Sygnałem wywoławczymsą litery LE (• — • •/•). Radiolatarnia łebska wraz z położoną na wschód radiołatarnią Rozewie i na zachód radiola-tarnią Ustka tworzą jeden zespół, pozwalając statkom na dokładne określenie swojej pozycji na morzu. W czasie mgły sygnały te nadawane są co 6 minut.

ocena 3,7/5 (na podstawie 26 ocen)

Rezerwuj noclegi na wczasy w Polsce.
Nad morzem, pomorskie, Łeba, nad morzem, atrakcje, turystyka, noclegi nad morzem