Wakacje w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Latarnie morskie

05 czerwiec 2012r.

W czasie wojny stuletniej Edward książę Walii (1362—1371) zbudował drugą latarnie Morską, zwany on był również Czarnym Księciem. Mówi nam o tym dokument z 1409 roku. Obok wieży zbudowano z kamienia kaplicę. Wieżę wyposażono w odpowiedni sprzęt, pozwalający na prowadzenie okrętów przepływających z Bordeaux koło tego miejsca. Od każdego przepływającego okrętu pobierano opłatę. Po upływie lat, gdy wiatr i woda coraz silniej niszczyły budowlę, opłaty podwojono w celu uzyskania funduszy na jej konserwację. W owym czasie kwoty te pobierał, tak jak dawniej jego poprzednicy, pustelnik Gal-fridus de Lesparra. On też sprawował pieczę nad kaplicą zwaną Notre Dame de Cordouan. Gdy latarnia w Cordouan była już silnie zniszczona, Henryk III wystał na wysepkę słynnego francuskiego architekta, Louis de Foix, dla sporządzenia raportu o stanie obiektu. De Foix obliczył, że koszt remontu znacznie przewyższyłby koszt budowy nowej latarni. Rozpoczęto więc w 1584 roku budowę nowej latarni, zaprojektowanej na planie koła. Budowla posiadała kilka pięter: dolne zaprojektowano w stylu doryckim, drugie i trzecie w jońskim, a najwyższe — w stylu korynckim. We wnętrzu na dole znajdowały się dwie sklepione sale, powyżej aula, a nad nią obszerna kaplica. Nad kopułą stała wieżyczka, w której palił się ogień. Spiralne schody, służące do wnoszena na szczyt drewna, oddzielone były od pozostałych pomieszczeń latarni. W roku 1602 budowniczy latarni de Foix zaginął bez wieści. Budowę kontynuował następnie jego syn Pierre. Lecz po pewnym czasie wycofał się z przedsięwzięcia, kiedy rzeczywiste koszty budowy podwójnie przewyższały wydatki kontraktowe. Prowadzący te prace majster, Francois Boucher, który był zdolnym kamieniarzem, podpisał nowy kontrakt i w 1610 roku ukończył budowę na tyle, że można było zapalić ogień. Jednak już w 1612 roku piorun uderzył w wieżę i zrzucił w morze górną część. Dopiero w 1788 roku Toulere odbudował górną część latarni, jednakże już bez poprzednich dekoracji. Początkowo palono na latarni w Cordouan drewno, a następnie — począwszy od roku 1717 — węgiel. W 1782 roku zapalono po raz pierwszy lampy olejowe ze zwykłym, płaskim knotem. Na latarni tej zapalono również, 20 lipca 1823 roku, pierwszy aparat Arganda. Najsłynniejsza z włoskich latarń, latarnia w Genui, zbudowana została na zachodnim krańcu portu w roku 1139. W tym to okresie okręty uiszczały opłaty za ogniska lub światła palone na przylądku: "[...] pro igne faciendo in capite fari [...]". Wzmianki o "Capo di Faro", czyli o Przylądku latarniowym, znajdujemy od 1166 roku. Najwcześniejsza budowla na Przylądku była prawdopodobnie częścią systemu obronnego miasta i światło zapłonęło na niej dopiero w 1326 roku. Jest ona zazwyczaj przedstawiana z, flagami lub znakami kierującymi statki do portu. Czasami latarnik nadawał sygnały dymne, paląc na wierzchołku wieży słomę, a później smołę. W roku 1449 latarnikiem na latarni genueńskiej był Antonio Colombo, wuj Kolumba, który w roku 1492 Przepłynął Atlantyk, odkrywając Amerykę. Prawdopodobnie ta łączność wuja z morzem, co stanowiło oderwanie się od tkackich tradycji rodzinnych, doprowadziła do zainteresowania małego Krzysztofa morzem. Latarnia ucierpiała wiele w wyniku działań wojennych. Zniszczona w 1512 roku, całkowicie odbudowana została trzydzieści lat później. Wieża o pięknym wydźwięku architektonicznym składała się z dwóch członów, każdy o przekroju kwadratowym. Podstawa dolnego segmentu wieży ma wymiary 9X9 m, górnego natomiast 7X7 m. Oba człony zwieńczone są ozdobnym gzymsem. Wysokość wieży do galerii, zwanej "aldini", wynosi 63 m, natomiast płaszczyzna ogniskowa urządzeń świetlnych leży na wysokości 114 m nad poziomem morza. Na opisywanej latarni palono lampy olejowe, których liczbę zwiększano podczas sztormów. Ze względu na znaczną wysokość wieży istniało duże prawdopodobieństwo uszkodzenia jej przez pioruny. Powzięto więc różne "środki zapobiegawcze", jak np. wykuwanie modlitewnych napisów na ścianach oraz stawianie statuetki św. Krzysztofa. Usytuowanie latarni, jak również jej niezwykła wysokość sprawiły, że była to najwspanialsza latarnia owych czasów. Jej sława przyczynia się niewątpliwie do budowy dalszych latarń na innych wybrzeżach. 43 ,12'5 W średniowieczu, szczególnie we Włoszech i w Niemczech, panowała "moda" na budowę wysokich wież w miastach — sama Perugia szczyciła się siedmioma setkami wież, z których kilka wznosiło się na wysokość ponad 60 m. Budowa takich obiektów dawała ówczesnym budowniczym ogromne doświadczenie. Wytrzymałość latarni genueńskiej, która stoi nie zmieniona od przeszło 400 lat, jest wspaniałym dowodem umiejętności, zarówno projektanta jak i wykonawcy. Na Bałtyku natomiast pierwszą latarnię zapalili Słowianie w legendarnym J u m n e, położonym u ujścia Odry. Pisze o tym niemiecki kronikarz, Adam z Bremy, w swojej kronice pochodzącej z 1074 roku 44. Panujący w latach 1202—1241 król Dunów i Słowian połabskich, Waldemar II Zwycięzca, wystawił przywilej, w którym zezwalał Lubece na budowę latarni morskiej w Falsterbo, w zachodniej części południowego krańca Półwyspu Skandynawskiego. Przywilej Waldemara zezwalał jednocześnie na wyrąb drzewa, używanego zapewne na latarni jako paliwo. W owym czasie południowe wybrzeża Skanii obfitowały w niezliczone ławice śledzi. Historyk Saxo Gram-maticus opisuje, że w okresie połowowym śledzie można było czerpać wiadrami. Istotnie na akwenie tym zbierały się liczne jednostki rybackie, które na odcinku wybrzeża od zamku Skanor do Falsterbo miały swoje magazyny rybne, a kupcy i rzemieślnicy otwierali tam w sezonie różne sklepy i stragany. Śledź był w okresie średniowiecza, w czasach bardzo licznych i ściśle przestrzeganych postów, rybą szczególnie poszukiwaną i cenioną. Dlatego też duchowni Lubeki wystąpili do króla Waldemara z prośbą o tak niezbędną dla rybołówstwa budowę latarni morskiej. Latarnia morska w Travemunde nad Zatoką Lubecką wzmiankowana jest po raz pierwszy w przywileju wystawionym przez cesarza Fryderyka II w roku 1226. Następną wzmiankę o tej latarni znajdujemy w księgach lubeckiej kamlarii, obejmujących lata 1316— ■—1338. Dowiadujemy się z nich, że latarnik otrzymywał za swoją służbę 24 szylingi rocznie. Ta stosunkowo 44 Bliższe omówienie patrz s. 151. duża suma oraz brak zapisków co do innych wydatków związanych z latarnią każą przypuszczać, że latarnik był zobowiązany dostarczać na własny koszt paliwo — najprawdopodobniej drewno. Z późniejszych dokumentów wynika, że już przed 1616 rokiem palono na latarni 12 woskowych świec, ustawionych na żelaznym świeczniku. Lampy olejowe o zasięgu świecenia 9 Mm wprowadzono w pierwszym dziesięcioleciu XVIII wieku, natomiast po 1827 roku zastosowano lampy Arganda. Podczas odwrotu wojsk holsztyńskich w 1534 roku wieża została zniszczona. Wkrótce odbudowali ją holenderscy murarze. W styczniu 1827 roku piorun uderzył w latarnię u ujścia Trawy. Drewniana laterna stanęła w mgnieniu oka w płomieniach. Pomoc, którą szybko zorganizowano, okazała się utrudniona z uwagi na dużą wysokość wieży. Strumienie wody oraz bosaki nie sięgały źródła pożaru. Wąskie kamienne schody ograniczały swobodę ruchów — tak więc palącą się laternę pozostawiono jej losowi. Całą uwagę skupiono natomiast na usunięciu z dolnej kondygnacji wieży zapasów oleju oraz na zapobieżeniu przerzucenia się ognia na mieszkanie latarnika. Tymczasem laterna sypała iskrami jak bengalskie ognie. Silny zachodni wiatr rozrzucał olejem nasycone gonty, którymi pokryta była laterna. Szyby laterny popękały od wysokiej temperatury, a pozłacane reflektory lamp uległy zniszczeniu. Dalszemu rozszerzaniu się ognia zapobiegła kamienna posadzka43. Do ciekawszych należy również historia latarni morskiej na południowym cyplu wyspy Hiddensee koło Rugii. Dnia 3 lipca 1306 roku opat klasztoru cysterskiego, Piotr, wydał przywilej, na podstawie którego miasto Strzałów zbudować miało latarnię morską i następnie po wsze czasy ją konserwować. Klasztor natomiast zobowiązał się, również po wsze czasy, zaopatrywać latarnię w świece oraz opłacać latarnika. Latarnia miała palić się rokrocznie od dnia 8 września do 1 maja, dla użytku wszystkich kupców. Biskup Olaf z Roskildy wydał specjalny, 40-dniowy odpust każdemu, kto przyczyni się datkiem do budowy latarni Hiddensee oraz każdemu pokutującemu, który pomoże w ukończeniu tej "miłej Bogu budowy". Prawdopodobnie w okresie wojny trzydziestoletniej (1618—1648) latarnia została zniszczona. W każdym bądź razie na mapie wydanej w 1618 roku, a opracowanej przez teologa i doktora poetyki Lubinusa, latarnia na wyspie Hiddensee widnieje. Należy jeszcze wspomnieć o warownej wieży, spełniającej jednocześnie rolę latarni morskiej, którą wzniesiono w roku 1482 u ujścia Wisły4". Żeglarze czasów nowożytnych mieli już do dyspozycji sekstant oraz udoskonalony chronometr. Ustalenie długości i szerokości geograficznej stało się rzeczą łatwą. W pierwszej połowie XIX wieku wprowadzony został do żeglugi napęd parowy. Coraz więcej szybkich statków o dużym zanurzeniu i stalowym kadłubie przemierzało morza i oceany. Mocarstwa morskie, dążąc do bezpiecznej żeglugi na swoich wodach przybrzeżnych, budują coraz więcej latarń morskich. Ogrom rozwoju budowy latarń jest ogromny.

ocena 3,7/5 (na podstawie 26 ocen)

Baza noclegów na wczasy w nadmorskich miejscowościach.
wczasy, nad morzem, latarnia morska