Wakacje w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Kępa Pucka

23 sierpień 2013r.

Kępa Pucka, między doliną Redy i Płutnicy, Kępa Swarzewska, między doliną Plutniey a otwartem morzem. Urwiste krawędzie kęp wznoszą się prawie nad samym brzegiem zatoki Puckiej, oddzielone od morza dość wąskim rąbkiem plaży; nad Wielkiem morzem wzdłuż Kępy Swarzewskiej plaża jest szersza, a między zach. Jastrzębią Górą a rzeczką Piaśnicą krawędź Kępy Puckiej cofa się w głąb lądu, i między nią a morzem rozpościerają się wielkie torfowiska (biota Karwińskie, Bielawskie). Wody rzeki Piaśuicy, kanału, odwadniającego błota z wylotem do morza koło Karwi (o 3/4 kim. na zachód), i rzeki Czarnej płyną przez ten obszar błot. Na skraju tych błot. wzdłuż brzegu morskiego ciągnie się łańcuch wydm, a przed nim szeroka, piękna plaża. Półwysep Helski od Wielkiej Wsi aż po wioskę Hel pokryty jest wydmami. Mając przed oczami dwa wyżej Szlakiem koleją- zalaczoue rysunki> możemy już wym z Tczewa do —q nawefc z okna wagonu Hellt" zejrzeć się w krajobrazie na- szego wybrzeża. Minąwszy granicę polsko-gdańską pod Tczewem, zwracamy uwagę na rozległą równinę między Tczewem a Gdańskiem, widoczną z prawych okien wagonu — to delta Wisły. Po lewej stronie widnieją wzgórza morenowe, z początku zdalcka, potem im bliżej Gdańska, tem coraz bardziej zbliżają się do toru kolejowego. Aż wreszcie kolo Pruszcza, w Gdańsku, w Oliwie i Sopocie przylegają wprost do toru. Za Sopotem przecinamy drugi raz granicę polsko-gdańską, która biegnie wzdłuż małego strumyka, i słupy graniczne wskazują, że znów jesteśmy w granicach państwa polskiego. Tor od Sopotu do Małego Kacka znajduje się w odległości 1 /2—1V-.- kim. od morza, ale już po przecięciu Kaczego potoku widok morza jest z prawej strony częściowo zasłonięty przez lesistą wyniosłość Kępy Radlowskiej. Linja kolei biegnie doliną między Kępą Rad-lowską z prawej strony a wzgórzami lasów Chylońskich z lewej. Widok otwarty ujrzymy znów w Gdyni (rys. 10), skąd aż do Redy z lewej strony toru wciąż mamy krajobraz pagórkowaty, urozmaicony licznemi wąwozami, z prawej zaś strony szeroką, płaską cloline, pokrytą torfowiskami, czerniejącą tu i owdzie kopcami suszącego sie torfu. Minąwszy stacje kolejową Recla, niebawem przecinamy. rzekę Redę: z lewych okien zobaczymy węższą dolinę Redy — to clroga do Wejherowa, z prawych bardzo rozległa., do 6 kim. szerokości, bagnistą płaszczyznę, po której snuje się wąziutka wstęga rzeki Redy. Pociąg zaczyna biec coraz wolniej, najwyraźniej wspinamy się pod górę — po krawędzi Kępy Puckiej. Na stacji Mrzeziuo jesteśmy na wierzchu Kępy, na » wysokości kolo 40 metr. nad doliną Redy. Stąd można ogarnąć okiem rozległy widok: w oddali (na południe) czernieje pokryta lasem Kepa Oksywska, otoczona szerokiemi torfiastemi dolinami Redy i Chylońskiego strumienia. Od Mrzezina do Pucka powierzchnia Kępy Puckiej wykazuje lekką falistość i naogól monotonję, urozmaiconą nieco wąwozikiem rzeczki Gozdepki, którą tor przecina w polowie drogi między Mrzczi-nem a Zelistrzewem, i płytką dolinką strumyka Blą-dzika. położoną o 1 kim. na północ ocl stacji Zelistrzcwa. W Pucku jesteśmy na północnej krawędzi Kępy Puckiej, o wiele jednak niższej, niż krawędź w brzezinie (48 mtr. n. p. m.), bo zaledwo kolo 7—15 metr. wzniesionej nad poziomem morza. Po stoku tej krawędzi tor skręca ku zachodowi i niebawem zaczyna biec po dolinie rzeczki Plutnicy (1—1,5 mtr. nad poz. morza), wzdłuż szosy, wysadzanej brzozami torfu, szeroką na 2 kim., i wijącą się zakolami rzeczkę PI utui-cc; z prawych — zatokę Pucką, w którą dolina Plutnicy zanurza się stopniowo, tworząc liczne półwyspy porosłe trzciną i sitowiem. Bliżej Pucka, nad samą zatoką, widnieją hangary dla hy- Uvs 12 Las pochvlony od wiatm ku wsch. droplanów. Te- pod W. Wsią.' (Fot. K. Czerwiński.) raz zaczyna się pociąg wspinać na Kępę SAvarzewską, w stronę Gmież-dżewa. Powierzchnia Kępy Swarzewskiej, podobnie jak Puckiej, jest zlekka falista, pra wie płaska. Kolo Wielkiej Wsi pociąg paroma zakosami zjeżdża wclól na półwysep Hel i zatrzymuje się na stacji Wielka Wieś, odległej od samej wioski prawie o kilometr. Między wioską, położoną na stokach Kępy Swarzewskiej, a stacją rozpościerają się torfiaste łąki, poprzecinane kanałami od-wadniającemi, jakgdyby znów ślad doliny rzecznej, częściowo zatopionej przez wody zatoki Puckiej. Ten szczegół podkreślamy narazie i wrócimy do niego , kiedy będzie mowa o pochodzeniu tych rozległych torfowisk, jakie dotychczas kilkakrotnie przecinała linja kolejowa. Od Wielkiej Wsi aż do Helu tor biegnie wśród wydm piaszczystych, porosłych lasem sosnowym, często pochylonym od wiatru ku wschodowi (rys. 12). Z lewych okien widzimy coraz wyższe wydmy w miarę zbliżania się ku Helowi, miejscami dosięgają one wysokości dwudziestu kilku metrów. Pomiędzy wydmami znajdują się często kotliny, zarośnięte olszyną, wilgotne, istna wylęgarnia komarów. Im bliżej Helu, tern las staje się coraz bardziej mieszany: do sosny przyłącza sic brzoza i olszyna. Miejscami zdarzają się piękne zarośla paproci . Na Helu kończy się szlak kolejowy, okrążający zatokę Pucką. Samo przez się nasuwa się pytanie, skąd wzięły się owe szerokie doliny pomiędzy piatami wyniosłych kęp? Wszak nikle rzeczki, które się po nich obecnie snują, nie mogły wytworzyć tych rozległych torfiastych dolin; niewątpliwie potężniejszych rzek trzeba było nato, aby rozbić cala te krainę na części, sterczące teraz niby wyspy pośród moczarów. Dzięki mozolnym i wieloletnim badaniom geologicznym, obraz Polski w ostatniej epoce — czwartorzędowej został w ogólnych zarysach naszkicowany. Spojrzyjmy więc nań raz jeszcze — a znajdziemy lodowy, pokrywający niegdyś Polskę, kurczył sic i topniał zwolna, ustępując ku północy, że masy wód, wypływające z pod niego i z Karpat, błądziły po tej części Polski, która wolna była od loclów: że ściana lodowca skandynawskiego była zaporą dla rzek. obecnie wpadających do Bałtyku; że na krawędzi ściany lodowej tworzyły się skutkiem tego wielkie jeziorzyska, zwane zastoiskanii: że w miarc przepełniania sic tych zastoisk, wody ich przelewały się przez niższe działy wodne, tworząc nowe łożyska rzeczne. W spokojnych, stojących wodach zastoisk osadzały się iły, cienko uwarstwione, o warstwach na-przenńan ciemnych i jasnych, sprawia jacy cli wrażenie pnia drzewnego w przekroju, z rocznemi pierścieniami przyrostu, po wyschnięciu rozpadające się na blaszki; ily te nazwano wstęgowemi. Ciemniejsze i jaśniejsze warstewki odpowiadają różnym porom roku. w jakich się osadzały: ciemniejsze osiadały w zastoiskach zimą, kiedy z powodu małego topnienia lodowca osadzał sie materjal bardzo drobnoziarnisty, i szczątki roślinne, zawarte w nim, nie mogły się utlenić skutkiem utrudnionego dostępu powietrza — oraz jaśniejsze, osadzone w lecie, kiedy wody topniejącego intensywnie lodowca przynosiły osady o grub-szem ziarnie, łatwiej przewietrzalnem, w którem próchnica utleniała się łatwo, dzięki czemu barwa warstwy stawała się jaśniejsza. Te oto charakterystyczne ily pozwoliły geologom ustalić miejsca formowania się zastoisk. ' Siady tych olbrzymich jeziorzysk, przekraczających obszarem największe obecnie jeziora polskie, znaleziono wzdłuż Wisły w kilku miejscach, a więc: 1.Trójkątne między Wisłą a Sanem, t. zw. Sandomierskie, 2.Puławskie wzdłuż Wisły, Wieprza i Krzny. 3.Warszawskie przy zbiegu ujść Bzury i Bugu do Wisły, 4.Toruńskie w kształcie wydłużonej elipsy, której oś dłuższa ma kierunek prawic wsch.-zaeh. od Nakla do Torunia. 5.Gdańskie, w delcie Wisły. Oprócz wyżej wymienionych istniały jeszcze dwa: kolo Włocławka i Grudziądza. Jezioro zastoiskowe w delcie Wisły obchodzi nas najbardziej, ponieważ jego wody odpływały przez rozlegle doliny Redy i Plutnicy ku Bałtykowi. 7 i stoi -ko Utworzone wtedy, gdy lody prawie całkowicie ustąpiły z ziemi Gdańskie i odpływszcze zatokę Gdańską, miało ono kształt trójkątny i zajmowało nieckowatc zagłębienie, odpowiadające mniej więcej kształtowi delty Wisły. Z początku nie połączone z Wisłą, która płynęła ku zachodowi doliną Noteci, zastoisko nadmiar swych wód przelewało doliną Redy-Łeby cło morza, Później, kiedy Wisła utorowała sobie drogę na północ i kiedy lodowiec jeszcze «o krok» sic cofnął, odsłaniając Kępę Pucką i Swarzewską, zatamowane zaporą lodową wody poczęły z zastoiska Gdańskiego odpływać Płutnicą przez błota Bielawskie ku morzu , oraz wzdłuż wschodniego boku Kępy Swarzewskiej kolo Wielkiej Wsi (porównaj str. 39). Tak więc rozległe torfowiska i doliny naszego wybrzeża są drogami, które utorowały sobie wocly wielkiego jeziora zastoiskowego w delcie Wisły ku morzu. Po wyjaśnieniu pochodzenia dolin i kep, kilka słów trzeba poświęcie odrębnemu nieco utworowi: jezioru Żarnowieckiemu. Wprawdzie jest ono położone zdała od brzegu (w odległości 5 klin.), niemniej jednak pobieżny nawet rzut oka na mapę wskazuje, że leży wśród wzniesień morenowych, które są niejako przedłużeniem Kępy Puckiej. Między morzem a krawędzią kępy rozciąga się pas błot, od 3—5 klin. szerokości. Prawie na skraju tycli wyniosłości biegnie linja kolejowa do Krokowa, przecinając po drodze dolinę Plutniey i dwie mniejsze (za Klanincm i pod Krokowem). Idąc szosą z Krokowa do Żarnowca, mijamy miejscowość prawie bezleśną, z pięknie uprawnemi polami, o powierzchni zlekka falistej, takiej, jaką ma Kępa Pucka lub Swarzewska. Ale kiedy miniemy wąwóz z wioską Żarnowcem i, skierowawszy się drogą do Łubkowa ku wzgórzom, dzielącym Żarnowiec od Łubkowa, dojdziemy do najwyższego punktu drogi, do wysokości prawie 40 mtr. n. p. morza, ujrzymy krajobraz niezwykle piękny i ciekawy. Wielka podłużna tafla jeziora obramowana jest wzgórzami kopulowatemi, które jak okiem sięgnąć porastają wielkie bory bukowe i iglaste. W miejscu, skąd wyply wa Piaśniea, jezioro ma brzegi płaskie, które zlewają się z równiną torfiastą, sięgającą aż ku morzu i odgraniczoną od niego grzędami wydm, bielejących kolo Dąbka. Przez tę równinę zakolami wije się wstęga Piaśnicy, a z prawej strony rzeki czernieje droga po torfowiskach. Kiedy zejdziemy do Łubkowa i spojrzymy na południowy kraniec jeziora, przekonamy się, że wielki rów, w którym ono leży, ciągnie się między wzgórzami dalej jeszcze na pol udu.-wschód, samo zaś jezioro częściowo go tylko wypełnia. Południowy kraniec tego rowu jest jakby zamuloną częścią jeziora, którą pokrywa gruba do 3 i 5 mtr. warstwa torfu. Wysokie brzegi w paru miejscach stromo spadają ku jezioru, zostawiając wąski rąbek na pola uprawne, a u podnóża Góry Zamkowej (na poludn. od Łubkowa), jednego z najwyższych punktów (95 metr. n. p. morza), zaledwo nieco miejsca zostaje na drogę nad jeziorem; tutaj i głębia jeziora blisko brzegu dosięga 15 metr.*). W stronę lądu ku zacli. i wsch. wzniesienia, okalające jezioro, mają stok łagodniejszy, niż ku jezioru. Wierzchołki wzgórz, okalających jezioro, wznoszą się często do znacznej wysokości, np. kolo Kartoszyna cło 102 mtr., w okręgu leśnym So-bieńczyce do 101 mtr., na Górze Zanikowej do 95 m., W calem obramowaniu jeziora uderza wzrok urozmaicona rzeźba; to nie monotonne równiny Kępy Swarzewskiej, czy Puckiej, które widzieliśmy wzdłuż toru kolejowego: to jest girlanda wzgórz kopulowa-tych, pociętych tu i owdzie parowami. Odrębność krajobrazu i stwierdzenie moren czołowych. ciągnących się naokoło jeziora, i torfowisk, leżących za nieni na południu x), były podstawą clo przypuszczenia, że cały ten głęboki rów wypełniony był niegdyś jęzorem lodowym, który w czasach ostatnich postojów lodowca nad Bałtykiem wysunął się od ściany lodowej nieco bardziej na południe i naokoło siebie złożył wały moreny czołowej. Odcięcie jeziora od morza nastąpiło później, w czem prawdopodobnie największą role odegrały piaski, przesuwane z prądem morskim wzdłuż brzegu Bałtyku z zachodu. Wiadomo, iż na brzegach pomorskie kolo ludntowych Bałtyku panuia brzegów Bałtyku wiatry o kierunku przcwaznic zachodnim (zachodnie, północno-zachodnie i poludniowo- zachodnie), co wyjaśnia załączona tablica wiatrów w różnych porach roku . Nawet przelotna obserwacja drzew na naszych brzegach, ich pocliylenie ku wschodowi wskazują kierunek panującego wiatru. Wiatry te wywołują prąd morski, płynący z zachodu na wschód. Kolo naszych wybrzeży prąd taki stwierdzić można już w odległości 1 kim. od brzegu '): Flaszki próbie, rzucane kolo Rozewia, po upływio jednej doby wyławiane były na Heln koło Chałup, płynęły więc z szybkością średnią kolo 0,6 kim. na godzinę. szybkość jego w czasie silnego wiatru dosięga 2 mil morskich na godzinę*). Wraz z prądem przesuwają się Ławice piasków, prze- po ^ piaski. hlwicc ich od_ suwane przez prądy. dęly od mon& liczne zatoki, jakie niegdyś istniały przy południowych brzegach Bałtyku, przeobraziły je w jeziora, wyprostowały linję brzegową lub wreszcie utworzyły osobliwe wąskie półwyspy, tak zwane mierzeje2). Z chwilą, kiedy te wędrujące piaski z mielizn stały się lądem, wynurzone nad powierzchnię morza i wystawione na działanie wiatru, zaczęły się gromadzić w rzędy wyclm, które walem oddzielają brzeg morza od miejsc, położonych w głębi lądu, jak to bardzo wyraźnie widzimy na przestrzeni od granicy polsko-niemieckiej do zachodniej Jastrzębiej Góry. W czasie burz wały wydm nie Wdzieranie sie morza.stanowią tu dla morza dosc u (j ą u /. silnej zapory; wielokrotnie przerywały je fale, i morze zalewało wioski na błotach ») Mila morska = 1852 mtr. -) Jak wielkie są wędrówki piasków, wskazują" badania geologiczne kolo brzegów półwyspu Sambji. Po dnie płytkiego (nie sięgającego 10 mtr. gleb.) morza, które okala półwysep, przesuwają się piaski smugą szeroką na 600 — 1200 mt r. Prawie dwa mil jony metrów sześciennych rocznie przepelza w ten sposób wzdłuż zachodnich brzegów Sambji ku północnym, w tem około 3/4 miljona mtr. sześć, błękitnych glin oligoce-uowych, wyrzucanych do morza z kopalni bursztynu «Anna» w Palmnikach. Karwtfiskich. W roku 1914, przy silnym wietrze z pin. wscli., wzburzone morze przerwało wydmy pod Dąbkiem i zalało torfowiska aż pod jezioro Żarnowieckie. Również i pod Wielką Wsią, u podstawy Helu, fale przewaliły się przez półwysep. Świeżo zaś w r. 1923, w jesieni, morze wdarło się przez wydmy pod Karwią w głąb lądu i zniszczyło część rozpoczętej przez rząd polski tamy betonowej.

ocena 3,7/5 (na podstawie 22 ocen)

Rezerwuj noclegi na wczasy w Polsce.
wczasy, nad morzem, miejscowości, Bałtyk, Półwysep Helski, Puck, Hel, wakacje, wczasy, Pomorze, Kępa Pucka, Zatoka Pucka, Swarzewo, Karwia, Mrzezino